niedziela , 22 Kwiecień 2018
Home / Produkty znane i nieznane / Nabiał / Jeśli nie nabiał krowi to co?

Jeśli nie nabiał krowi to co?

Nabiał – co alergizuje?

Wyeliminowanie z diety mleka krowiego zaleca się osobom cierpiącym na nietolerancję laktozy lub posiadającym alergię na białka mleka.

Laktoza częściowo rozkłada się w procesie fermentacji mleka, dlatego osoby, które mają łagodniejszą postać nietolerancji mogą w ograniczonej ilości spożywać kefiry, jogurty, maślankę czy sery. Białka powodujące alergie niestety nadal są obecne w przetworach mlecznych. Robiąc testy na alergię należy więc dowiedzieć się, które konkretnie białka mają działanie alergizujące. Warto bowiem wiedzieć, że:

  • beta-laktoglobulina jest obecna też w cielęcinie i wołowinie
  • laktoalbumina zostaje dezaktywowana przez gotowanie
  • laktoglobulina – przy alergii na to białko niektórzy chorzy mogą spożywać mleko kozie.

Zamienniki

Jako zamiennik dla nabiału – mleka i przetworów z mleka krowiego – rynek oferuje do wyboru inne mleka zwierzęce (kozie, owcze, klacze) oraz mleka roślinne (sojowe, zbożowe, z nasion, orzechowe).

Mleko kozie pod względem odżywczym jest najlepszym zamiennikiem mleka krowiego. W jego składzie można jednak znaleźć takie same alergizujące białka jak w mleku krowim, dlatego większość osób mających reakcje alergiczna na mleko krowie powinna unikać również mleka koziego. Z kolei cukier mleczny laktoza występuje w obydwu wymienionych rodzajach mleka w podobnej ilości.

Mleko owcze – jest to mleko o najwyższej wartości odżywczej, jednak ma ono także wysoką zawartość tłuszczów . Tak jak mleko krowie i kozie zawiera laktozę, ale w  większych ilościach. Również jego skład białkowy jest podobny do mleka krowiego, dlatego może wywoływać reakcję u osób mających alergię na białka mleka krowiego.

Mleko kobyle – mało popularne ze względu na trudność w pozyskiwaniu ale jest lekkostrawne, ma niską zawartość tłuszczu i jego skład albuminowy jest podobny do składu mleka kobiecego, dlatego uważane jest za słabo alergizujące. Procentowo zawiera jednak więcej laktozy, przez co jest słodsze w smaku, nie powinno być zatem spożywane przez osoby nietolerujące cukru mlecznego.

Mleka koziego i owczego używa się w produkcji przetworów mlecznych, głównie serów. Kazeina w mleku kobylim nie koaguluje pod wpływem podpuszczki, dlatego nie jest możliwa produkcja serów z teo rodzaju mleka.

Mleka zwierzecę nie są najlepszą alternatywą dla mleka krowiego. Ze względu na podobny skład chemiczny mogą wyzwalać takie same reakcje organizmu. Wszystko zależy od osobniczej wrażliwości na dany składnik mleka.

Mleka roślinne

Wśród mlek roślinnych panuje większa różnorodność, ponadto są one bezpieczniejszym wyborem przy alergii na białka mleka. Najbardziej popularne mleko sojowe jest z tego rodzaju mlek najlepszym źródłem białka. Mleka zbożowe (np. ryżowe, owsiane, kukurydziane) nie dość, że zawieraja mało tłuszczu, to na dodatek są bogate w witaminy z grupy B i błonnik. Produkowane z nasion słonecznika i konopii mleka są dość tłuste, ale za to bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe. Również kremowe mleka orzechowe (np. kokosowe, migdałowe, laskowe) zawierają wiele korzystnych dla zdrowia tłuszczy. Minusem mlek roślinnych jest brak witaminy B12 (chyba, że mleko jest fortyfikowane). Przy zakupie warto zwrócić uwagę na to, czy produkt posada certyfikację „NO GMO”. Do wyrobu przetworów mlecznych stosuje się różne rodzaje mlek roślinnych, ale niewątpliwie najczęściej w przetwórstwie stosowane jest mleko sojowe, z którego robi się także sery, jogurty oraz kefiry.

BIBLIOGRAFIA:

”Dieta bezglutenowa i bezmleczna” J.Rujner, B.A. Cichańska, PZWL, Warszawa 2002

http://dietetycy.org.pl/mleczny-dylemat/

http://targsmaku.pl/gotowanie/sztuka-kulinarna,643/mleka-roslinne-alternatywa-mleka-zwierzecego,63854.html

http://www.forummleczarskie.pl/RAPORTY/441/2/produkty-owcze-niedoceniane-mleko/

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/co-pic-zamiast-mleka-gdy-masz-alergie-na-mleko-nietolerancje-laktozy-l_36443.html

http://dieta.mp.pl/diety/diety_w_chorobach/show.html?id=75727

o Anna Pacześ

Dawno, dawno temu moja mama zaraziła mnie pasją do gotowania. Zainteresowałam się zdrowym odżywianiem, dlatego rozpoczęłam studia na kierunku Dietetyka na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Chociaż studia to nie była bajka, udało mi się je zakończyć z tytułem magistra. Tak moja pasja stała się moją pracą. Ale nie samą pracą człowiek żyje... W wolnych chwilach lubię poczytać dobrą książkę albo wybrać się w podróż. Często jednak książki umożliwiają mi podróże gdzie i kiedy tylko chcę! Najlepiej do Indii, które mnie fascynują, które uwielbiam i za którymi tęsknię.