piątek , 19 Styczeń 2018
Home / Produkty znane i nieznane / Słodycze / Stewia – coś zdrowego dla łasuchów

Stewia – coś zdrowego dla łasuchów

Stewia to roślina z rodziny astrowatych występująca naturalnie w Ameryce Południowej i Środkowej, w której występują słodkie stewiozydy czyli glikozydy stewiolowe. Rośliny te występują jako rośliny jednoroczne, byliny i krzewy – w zależności od gatunku. Początkowo stosowaniu stewii w przemyśle spożywczym towarzyszyły wątpliwości dotyczące rakotwórczości glikozydów, jednak w 2010 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) uznał, że stosowania stewii jest bezpieczne.

Stewia – cudowny cukier

Stewiozydy  są ok. 300 razy słodsze od cukru, ale nie są przyswajane przez organizm człowieka i z tego względu przyjmuje się, że mają zero kalorii. Dlatego też są one bezpieczne dla osób chorych na cukrzycę. Stewia jest także bezpieczna dla osób chorych na fenyloketonurię. Do licznych zalet stewii zaliczyć można i tę, że nie powoduje próchnicy. W przeciwieństwie do białego cukru, który nie zawiera żadnych związków odżywczych, stewia zawiera silne antyoksydanty (związki fenolowe), witaminy (kwas foliowy, witamina C) oraz składniki mineralne (wapń, potas, magnez, żelazo).

Jaka forma najlepsza?

Stewia staje się coraz łatwiej dostępna i można ją kupić w prawie każdym większym sklepie. Można ją nabyć w postaci suszonych liści, płynu, pudru, cukru w kryształkach, tabletek. Niestety osoby nie lubiące posmaku jakie zostawiają sztuczne słodziki będą rozczarowane – większość wyżej opisanych form występowania stewii nie jest obojętna w smaku. Jedynie forma suszu zapewnia neutralność smakową. Niestety ta forma jest dość uciążliwa do stosowania – można co prawda dodać kilka listków bezpośrednio do herbaty lub kawy, jednak takie pływające fusy mogą przeszkadzać. Należy więc zalać wrzątkiem kilka łyżeczek suszu i słodzić napoje naparem ze stewii.

Zastosowanie w kuchni

Z jednaj strony wydaje się, że stewia jest dobrym zastępnikiem cukru także w przypadku wypieków, gdyż jest odporna na wysoką temperaturę (traci na słodkości dopiero powyżej 220 °C), jednak okazuje się, że nie daje ona kruchości wypiekom. Nie jest także pożywką dla drożdży, więc nie nadaje się do pieczenia produktów z ich użyciem.

W okresie letnim udaje się dostać stewię w postaci świeżego zioła (są też dostępne nasiona, więc można ją wyhodować sobie samemu). Jesienią liście stewii robią się słodsze, dlatego zbiór najlepiej przeprowadzać w drugiej połowie września lub na początku października. Świeże gałązki można śmiało dodawać do sałatek i innych dań.

 

Źródła:

http://diabetyk.org.pl/nowosc/zdaniem-eksperta-o-stewii-pl.html

o Basia Sakowska

Właścicielka i redaktor naczelna portalu ZielonyBambus.pl. Jestem zafascynowana ideą tzw. „slow life” oraz kulturą i medycyną wschodu od Uralu po Ocean Spokojny. Gdy coś mnie zainteresuje (i czas pozwoli) chwytam za pióro i piszę swoje refleksje. Lubię podróżować, odkrywać nowe miejsca, ludzi i obyczaje. Uwielbiam życie na wsi, zdrowe odżywianie, dobrą książkę, jazz i rokowe ballady. Interesuję się także psychologią. Z wykształcenia jestem informatykiem.